Świąteczna kartka pop up - foto kurs scrapbooking

Julianna mieszka w maleńkiej miejscowości pod Katowicami. Na co dzień pracuje w miejskiej bibliotece i grzechem byłoby narzekać na te pracę. Dzień za dniem upływa jej spokojnie, można by rzec, że leniwie nawet, bo co takiego może dziać się w niewielkiej miejscowości, pośród kilkunastu książkowych regałów? Czasem wpadnie pan Franciszek powertować na miejscu gazetę, czasem pani Elżbieta przyjdzie zmienić kryminał na inny i tak sobie Julianna siedzi w zacisznym cieple biblioteki, wyglądając przez duże okna na maleńki świat. I kiedy już pomyślisz sobie... och, co za nuda! Odpowiem, że to zależy kto patrzy ;-) Spokojna Julianna nie poszukuje codziennych motywacji do szaleństwa, ani wyszukanych pomysłów na oryginalną pracę. Julianna przebojowości ma w sobie niewiele i jedyny wysiłek na który ją stać - to czwartkowe popołudnia z rękodziełem. 

W każdy pierwszy czwartek miesiąca, Julianna organizuje w bibliotece popołudniowe spotkania z rękodzielnikami. Pojawiają się na nich bardzo różne osoby, które posiadają swoje hobby i z radością dzielą się nim z innymi. I właśnie dlatego, w każdy pierwszy czwartek miesiąca, miejska biblioteka prawie pęka w szwach! Panie uczą się szydełkować, tatusiowie przyprowadzają synów na zajęcia z modelarstwa, a raz była nawet pani, która pokazywała, jak rozmawiać  z psem!


Dlaczego warto uczyć się nowych rzeczy?


Czy warto w ogóle uczyć się czegoś nowego? Przecież powtarzanie tego, co już umiemy jest takie wygodne i bezpieczne, że może jednak nie warto? Mamy dzięki temu mnóstwo wolnego czasu, na oglądanie seriali albo pyszne ciasteczko w cukierni. 

Nie byłabym jednak sobą, gdybym teraz nie wskoczyła w temat z odrobiną przekornego myślenia ;-) 

Czy wiesz o tym, że ludzki mózg rozwija się przez całe życie? Ucząc się nowych rzeczy, dajesz Swojemu mózgowi szansę na to, by służył Ci on jak najlepiej i jak najdłużej. To raczej dobra wiadomość prawda? Za każdym razem gdy odkrywasz świat na nowo i poznajesz coś, czego jeszcze nie znałaś - ćwiczysz Swój mózg. To zupełnie tak, jak ćwiczenie ciała podczas gimnastyki czy jazdy na rowerze. Bądź więc dla Siebie dobra i potraktuj Swój mózg jak wyjątkowy mięsień i ćwicz, ćwicz, ćwicz! 

A w ramach ćwiczeń, zapraszam i zachęcam Cię dzisiaj, to poznania (i przećwiczenia) nowej formy scrapbookingowej, jaką jest kartka po up. To dla Ciebie coś zupełnie nowego? Wspaniale, więcej o kartka lub pudełkach po up przeczytasz w jednym z naszych wcześniejszych artykułów.

A co, jeśli już znasz tę formę? To też świetnie! Pytanie czy wiesz o tym, że kartka pop up może mieć też świąteczną formę? Tak jak ta wspaniała kartka - pudełko pop up na Boże Narodzenie, przygotowana przez Cytrynową Projektantkę Donatę.

Spójrz tylko ile się tu dzieje!!! Ile fantastycznych ozdób, dekoracyjnych elementów i jaki klimat! Pomyśl o tym, jak bardzo ucieszyłby się ktoś, kto otrzymałby taką właśnie formę życzeń na Boże Narodzenie? Ja myślę, że bardzo ale to bardzo!!!!


Kartka pop up jak zrobić - darmowy kurs scrapboking

 

Przygotuj sobie:

- bazę pudełka pop up (u mnie gotowe, bo jestem za leniwa, żeby zrobić samemu :))

- bloczek papierów do scraobookingu "This Christmas" 15x15 lub 30x30cm

- arkusze z elementami do wycięcia z kolekcji "This Christmas"

oraz ulubione dodatki, u mnie są to :

- okrągły shaker box (korzystałam z gotowego)

- koraliki, cekiny, brokaty do wypełnienia shakera

- kawałki kartonu i strony ze starej książki, której karty właśnie zyskają nowe życie

- chrobotek (rodzaj hobbystycznego mchu), gałązki, sztuczne gałązki

Aby przygotować Swoją świąteczną kartkę pop up, po prostu śledź moje działania, krok po kroku, zdjęcie po zdjęciu i twórz! Na początek wycinam 14 kawałków z bloczku 15x15 i oklejam nimi swoją bazę pop up


Sklejam oklejone elementy ze sobą i dzięki temu otrzymuję gotową do ozdobienia bazę.


Przygotowuję sobie shaker box, napełniam go koralikami, cekinami i brokatem i przyklejam do pudełka.



Pora na to, co tygryski lubią najbardziej, czyli na ozdabianie!
Teraz idzie w ruch klej na gorąco i chrobotek. Z małych kawałków chrobotka formuję dookoła shakera, coś w rodzaju wianuszka.


Z kawałów tektury i starej książki formuję oraz sklejam ruloniki, ozdobnie wiążę sznureczek jutowy . Ruloniki przyklejam na boki pudełka.



Elementy wycięte z arkusza z arkusza montuję na przeźroczystych paskach cienkiej pleksi i zaczynam budować kompozycję na swoim pop up. Paski montuję na taśmę dwustronnie klejącą. Niektóre elementy przyklejam wyżej za pomocą kosteczek 3D, żeby nadać kompozycji przestrzenności.


 
Całość finalnie uzupełniłam chrobotkiem, gałązkami oraz sztucznymi owocami. Wianuszek "podrasowałam"  kulkami mediowymi, tłuczonym sztucznym szkłem i oczywiście brokatem żeby się mieniło :)) Jednak Ty może podrasować ją zgodnie ze Swoimi własnymi upodobaniami :-)

 
Dasz wiarę, że zaczynając jedno pudełko, w międzyczasie zrobiłam dw? Jeden tak bardziej "na bogato" i drugi nieco skromniejszy, bo przecież jest mnóstwo wielbicieli bardziej minimalistycznych kartek. kartki bardziej minimalistyczne. Kartka pop up z mniejszą ilością dodatków, po złożeniu mieści się w zwykłej kopercie a pop up "na bogato" można spakować w kopertę 3d.




Przyznam Ci się, że ja jestem z nich bardzo zadowolona i jestem pena, że kiedy skończysz Swoje własne kartki pop up, to nie tylko nauczysz się je robić ale też i satysfakcja gwarantowana! 

Pozdrawiam i życzę Ci bardzo twórczego czwartku!

 

 PODPIS

Komentarze

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *